Z
doświadczenia (własnego ale również innych) wiem, że w budżetach
osób zarabiających niezbyt wiele często duży udział mają
wydatki związane z opłatami za telewizję, telefon i internet.
Wiele osób próbuje to tłumaczyć tym, że jest to najtańsza
rozrywka dla tych osób. Nie jest to do końca prawda.
Owszem bilety
na koncerty potrafią kosztować kilkaset lub więcej pln,
przedstawienie w teatrze to również ładnych kilkadziesiąt (a
częściej 100 lub więcej) pln. Nie tłumaczy to jednak dlaczego na
usługi telekomunikacyjne wydajemy tak wiele. Szczerze mówiąc ta
kategoria wydatków jest najłatwiejsza to zracjonalizowania.
