19 marca 2015

Ile kosztują dobre buty do biegania?

Temat rzeka O butach do biegania napisano już bardzo wiele i niemal każdy blog biegowy jest zapełniony recenzją butów. W ogóle czytając opisy butów do biegania można dojść do wniosku, że bieganie to bardzo drogi sport ponieważ po pierwsze dobre buty do biegania muszą kosztować, a po drugie każdy szanujący się biegacz powinien mieć co najmniej kilka par. Nic bardziej mylnego…

Lubię pieniądze, lubię oszczędzać, jednak tam gdzie jest to potrzebne mogę wydać dużo na rzecz (choć dla wielu buty do biegania to nie jest jakaś tam rzecz) wartą swojej ceny. Nie lubię natomiast marnowania pieniędzy i nadmiernego sugerowania się sprytnym marketingiem sklepów biegowych czy producentów sprzętu sportowego. Spora część recenzji butów biegowych to nic innego jak sprytny zabieg marketingowy. Tym samym właśnie zamknąłem sobie drogę do skorzystania w przyszłości z możliwości współpracy z owymi firmami – trudno. :-)

Buty do biegania to ważna rzecz, wręcz podstawa. Zgodzę się z tym, że buty do biegania to w zasadzie jedyna rzecz, której potrzebujesz żeby zacząć biegać. Jakiś strój każdy z nas ma. Ja swój pierwszy półmaraton przebiegłem niemal dziesięć lat temu w butach sportowych typu no name. I co? I nic. Przeżyłem, bieg ukończyłem. Absolutnie nie twierdzę, ze to jest słuszne podejście. W tamtym czasie nie wiedziałem absolutnie nic o bieganie i porwałem się z motyka na słońce. Aktualnie biegam w butach kupionych w Decathlonie za około 150 PLN. W tych butach przebiegłem już około 2,5 tys km i jeszcze nie jest to ich koniec. Zdaję sobie sprawę, że buty powinno się wymieniać powiedzmy co maksymalnie 1 tys km bo buty po tym dystansie tracą swoje właściwości. Może jestem szczęściarzem, którego na razie (odpukać w niemalowane ) omijają kontuzje. Może. Fakty natomiast są takie, że w tych butach nauczyłem się biegać z śródstopia, nauczyłem się biegać z właściwą kadencją (ilość kroków na minutę) i biega mi się w nich rewelacyjnie. Być może w innych biegałoby mi się równie dobrze ale póki te są ok to po co szukać innych?

Ten wpis to taki mój mały, prywatny wyraz sprzeciwu wobec całej nagonki na kupowanie drogich butów, wymienianie ich co rok (albo częściej) i w ogóle przeciwko wydawaniu majątku na sprzęt biegowy. W pogoni za nowym gadżetem, za nowym modelem butów ginie sama radocha jaką daje bieganie. Być może jestem już starym prykiem ale odkryłem to dopiero z wiekiem jaką radością samą w sobie jest bieganie. A może sprawił to fakt, że przy dwójce malutkich dzieci, bieganie to jest odpoczynek

Tak czy inaczej mówię stanowcze nie drogim butom do biegania i jeżeli kiedykolwiek ten wpis przeczyta osoba, która dopiero rozpoczyna przygodę z bieganiem to mam dla niej – dla Ciebie - tylko jedną radę: nie czytaj tego co potrzebujesz do biegania, po prostu wyjdź pobiegać w tym co masz i ciesz się bieganiem i życiem.

Gdybyś jednak po przeczytaniu tego krótkiego prostetu przeciw drogim butom do biegania decydował się jednak na zakup nowych butów do biegania to pamietaj, że jeszcze do 15 kwietnia jest szansa na zgarnięcie 65 PLN od Comperia.pl, dzięki czemu choć częściowo możesz zmniejszyć swoje wydatki na nowy sprzęt. 

foto

2 komentarze:

  1. To jest na prawdę złota rada aby biegać po prostu w tym co się ma. Chociaż mam taką osobistą obawę, że złe buty mogą wpływać, ogólnie rzecz ujmując źle na moje ciało.

    Michał Meger

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, nie twierdzę, że to jest słuszna droga dla każdego. Biegając dużo w złych butach można zrobić sobie krzywdę. Ale biegając typowo rekreacyjnie naprawdę nie trzeba wydawać majątku na buty do biegania. A jak widzę porady w stylu "jak zacząć biegac" i rady typu: najpierw kup buty za kilkaset złoty to aż mnie krew zalewa :-) Gdybym sam wierzył w takie porady to pewnie nigdy nie zaczalbym biegać.

      Pozdrawiam,
      Tomek

      Usuń