Lubimy rzeczy, które dobrze znamy (to tak jak z piosenkami ☺). Często postrzegamy zmianę jak coś niezbyt oczekiwanego. Prawda natomiast jest taka, że wszystko się zmienia, wszyscy się zmieniamy. Zmiana jest wkalkulowana we wszystko co robimy. Dzisiaj przyszła pora na zmiany na blogu.
Rozpoczynając swoją przygodę z blogiem
Finanse w Biegu zakładałem, że będę pisał o tym co mnie interesuje, czyli o finansach i bieganiu. Z (nomen omen) biegiem czasu zauważyłem, że takie połączenie się nie sprawdza. Z jednej strony osoby, zainteresowane finansami osobistymi nie interesują się czytaniem o bieganiu. Zwłaszcza, że założyłem sobie, że nie będę pisał tekstów takich jak są publikowane na standardowych blogach o bieganiu (np. o tym ile km przebiegam w tygodniu). Z drugiej strony osoby, które czytają blogi biegowe interesują się po prostu samym bieganiem, a niekoniecznie finansami. Dlatego teraz przyszła pora na zmiany. Oto i one. ☺