9 marca 2015

Budżet domowy - cele na które oszczędzamy

Pisałem już o tym w jaki sposóbrozpocząć świadome prowadzenie budżetu domowego i jak w praktycemożna ograniczyć swoje wydatki. Jednak w tym momencie pojawia się kilka zasadniczych pytań, a mianowicie: po co to wszystko robić? Po co oszczędzać? Po co ograniczać swoje wydatki? Co dalej robić z zaoszczędzonymi pieniędzmi? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na te pytania i pokazać w jaki sposób ja rozdzielam i na co odkładam swoje zaoszczędzone pieniądze.

Generalnie jestem zwolennikiem tego, aby nie trzymać wszystkich środków w jednym miejscu i rozdzielać oszczędności na konkretne cele (fundusze). To na jakie cele warto zbierać to już są indywidualne potrzeby każdego z nas ale jest kilka zasad, których każdy powinien się trzymać. 

Fundusz bezpieczeństwa / poduszka finansowa / rezerwa

Jak zwał tak zwał. Chodzi o takie środki, które w razie wystąpienia jakichkolwiek nieprzewidzianych okoliczności pozwolą Ci przeżyć na dotychczasowym poziomie przez pewien okres czasu bez żadnych dochodów. Przez jaki czas to już zależy od Ciebie. Ja podchodzę do tego tematu niezwykle ostrożnie i w moim przypadku odłożyłem środki, które pozwolą mi i mojej rodzinie przeżyć przez okres roku na dotychczasowym poziomie bez żadnych dochodów.
W większości przypadków te nieprzewidziane okoliczności to będzie zwolnienie z pracy i w takim wypadku, dzięki posiadaniu odpowiednich „rezerwowych” środków zyskujesz poczucie bezpieczeństwa. W przypadku utraty pracy masz czas na znalezienie nowej bez żadnych nerwowych ruchów. Te „rezerwowe” środki w wysokości 12 krotności średniomiesięcznych wydatków mojej rodziny utrzymuje częściowo na rachunku oszczędnościowym, a częściowo na lokacie z nadzieją, że nigdy nie będę musiał z nich korzystać ale również z poczuciem bezpieczeństwa, gdybym musiał z nich skorzystać.

Jak wspomniałem wyżej, okres na jaki wystarczą środki z tego „funduszu bezpieczeństwa” zależą od Ciebie. Mogę jedynie zasugerować, że najlepiej jeśli to będą środki pozwalające Ci na przetrwanie bez dochodu przez okres od 6 do 12 m-cy. Dlaczego nie krócej? Ponieważ 6 miesięcy to tak naprawdę bardzo krótki okres czasu. Gdyby skrócić to o połowę do 3 m-cy to taki fundusz może nam nic nie dać. Czy znajdziesz pracę w 3 miesiące? Ok, nikt nie da Ci pewności, że znajdziesz ją nawet w 12 m-cy ale jednak przy dłuższym okresie czasu masz na to większą szansę. A dlaczego nie dłużej niż 12 m-cy? Tu odpowiedź jest prosta: żeby się nie rozleniwić. Gdybyś miał odłożone środki na przeżycie np. 2 lub 3 lat to czy zabrałbyś się od razu za szukanie pracy? Raczej nie, a z każdym kolejnym miesiącem i rokiem byłoby coraz trudniej wziąć się za siebie.

Jeżeli masz już odłożoną wystarczającą kwotę na taki swój fundusz bezpieczeństwa to możesz przejść do oszczędzania na inne cele. Jeżeli jeszcze nie uzbierałeś odpowiednich środków to lepiej powstrzymać się od odkładania na inne cele i uzbierać odpowiednią kwotę „rezerwy” dającą poczucie bezpieczeństwa.

Dzieci

U mnie drugim funduszem, są środki które odkładam na przyszłość moich dzieci. Są to środki, które odkładam regularnie co miesiąc i za żadne skarby nie ruszam ich. Traktuję te środki już teraz jakby nie były moje – w rzeczywistości mają to być środki moich dzieci ułatwiające im start w dorosłe życie (studia, być może wkład własny na mieszkanie).

Wakacje

Kolejne cele związane są z bieżącymi potrzebami, tzn. np. wakacje, hobby. Odkładam co miesiąc pewną kwotę z przeznaczeniem na wakacje. Uważam, że jest to zdecydowanie lepszy pomysł niż jednorazowy wydatek związany z wakacjami. Przyjęta przeze mnie zasada powoduje, że miesięcznie niemal nie czuję tego, że oszczędzam na wakacje ale dzięki temu unikam większego wydatku przed samym wyjazdem wakacyjnym.

Hobby

Tu mogę pochwalić się próbą przyszłościowego myślenia. Zapałałem nieodwzajemnioną miłością do triathlonu. Nieodwzajemnioną ponieważ o ile bieganie odwzajemnia moją miłość, rower mnie jako tako toleruje, o tyle pływanie wydaje się mnie nie zauważać. A na poważnie aktualnie (dwójka małych dzieci) nie mam czasu i możliwości na trenowanie. Niemniej jednak nie rezygnuje z marzeń i mam plan za 2 lub 3 lata zabrać się za treningi na poważnie. Będzie się to jednak wiązało z poniesieniem pewnych kosztów (zakup roweru, lekcje pływania). Już teraz zaczynam się przygotowywać na te wydatki, które będą mnie czekały za kilka lat. Tu obowiązuje podobna zasada jak przy „funduszu wakacje” – odkładam małe kwoty (bez większej straty dla siebie) po to, żeby finalnie uzbierać całą potrzebną sumę.

Emerytura

Oszczędzam na emeryturę – co jest dobre i potrzebne (a nawet niezbędne). Ale niestety robię to w niemal ostatniej kolejności i nieregularnie. To jest coś nad czym muszę pracować i tak optymalizować swoje „odkładanie”, żeby ten fundusz zasilać regularniej. Nie chcę się teraz za bardzo rozpisywać na temat emerytury ponieważ, po pierwsze jest to chyba oczywiste, że odkładać na emeryturę trzeba, a po drugie postaram się podejść do tego tematu obszerniej w oddzielnym wpisie.

Inwestycje

Po odłożeniu środków na fundusz bezpieczeństwa – to już mam zrobione, odkładam regularnie na dzieci, hobby i mniej regularnie na emeryturę. Kolejny fundusz na który staram się odkładać środki to „inwestycje”. Pojęcie szerokie ale dla mnie aktualnie to przede wszystkim inwestowanie na GPW oraz od niedawna próba inwestowania w nieruchomości (do czego wcale nie potrzeba posiadać ogromnych oszczędności).

Czego jeszcze brakuje? Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze dwóch funduszy:
  • na niezaplanowane wydatki bieżące. Tu mam na myśli wydatki związane np. z prezentami na różne okazje, naprawą samochodu, wizytami lekarskimi itd. Mam wrażenie, że posiadając ten fundusz na niezaplanowane wydatki mógłbym lepiej panować nad swoimi finansami ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że moje dochody nie są nieograniczone -niestety - i zwyczajnie brakuje mi już środków do odkładania na ten konkretny cel. Pewnym rozwiązaniem tego problemu jest przeznaczenie na ten cel środków, które zarabiam w bankach.
  • na wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego. Aktualnie "rozpoczynam prace" nad stworzeniem takiego funduszu, tzn. staram się tak zoptymalizować moje wydatki, aby przy móc co miesiąc odkładać pewne kwoty z myślą o nadpłacie kredytu hipotecznego. W zależności od tego ile uda mi się miesięcznie odkładać, zamierzam raz na rok lub raz na pół roku dokonywać nadpłaty kredytu hipotecznego. Dodatkowo część środków z funduszu inwestycję planuję "przekazać" do funduszu "hipoteka". W końcu wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego to też jest pewien rodzaj inwestycji.

Opisane powyżej cele/fundusze to jest moja odpowiedź na pytanie po co to (oszczędzać, ograniczać wydatki) robić? Po to, żeby lepiej panować nas swoimi finansami. Po to, żeby planować przyszłość i nie korzystać z kredytów. Wreszcie po to, żeby zapewnić finansowe bezpieczeństwo swojej rodzinie i czuć się stabilnie finansowo. A jakie są Twoje cele? Na co i w jaki sposób oszczędzasz? Zachęcam serdecznie do podzielenia się swoimi opiniami w komentarzach pod wpisem.

4 komentarze:

  1. Aktualnie oszczędzam na remont łązienki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli też celowe oszczędzanie :-)
    Trzymam kciuki, żeby szybko udało się zebrać całą potrzebną kwotę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak na prawdę mając dom i dzieci ciężko oszczędzać, ale nawet mi udaje się odłożyć 100 zł miesięcznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie twierdzę, że jest łatwo. Uważam natomiast, że warto regularnie odkładać ponieważ nawet niewielka suma odkładana co miesiąc pozwoli na odlożenie konkretnych pieniędzy już w ciagu roku. A taka poduszka bezpieczeństwa z pewnością pozwoli poczuć się nieco pewniej.

      Usuń